sobota, 11 maja 2013

TOP 5: Najlepsze Balsamy do Ust

W ostatnim czasie miałam szczęście zakończyć kompletowanie mojego "dream teamu" jeśli chodzi o ochronę ust. Pewnie większość pozycji nikogo nie zaskoczy, bo to bardzo znane balsamy do ust. Są też dość tanie (jakoś nie ciągnie mnie do produktów, które mają znaną markę w nazwie i kosztują majątek), naturalne i łatwo dostępne.

Carmex


Jeden z najlepszych, jeśli nie najlepszy balsam do ust. Absolutny hit w USA. Używają go gwiazdy i nastolatki od kilkudziesięciu lat. Pachnie kamforą, chłodzi usta i niesamowicie je odżywia. Balsam zawiera unikalny zestaw składników, m.in. naturalne substancje nawilżające- masło kakaowe i lanolinę oraz kamforę i mentol. Można go kupić w Rossmannie za ok. 10 zł. Moja ulubiona wersja to ta w sztyfcie - bardzo wygodna w użyciu. Dostępny również w tubce lub słoiczku.


Tisane


Kolejny hit, tym razem prosto z apteki. Bestsellerowy balsam z woskiem pszczelim, olejkami roślinnymi (melisa, jeżówka purpurowa, ostropest plamisty), miodem i witaminą E, który nawilża, natłuszcza, wygładza i chroni usta przed wpływem niekorzystnych warunków atmosferycznych. Ma przyjemny miodowy zapach i gładką konsystencję. Można go kupić w słoiczku lub w sztyfcie. Dostępny w prawie każdej aptece za ok. 12 zł.


Yes To Carrots


Ten balsam odkryłam przy okazji kompletowania kosmetyków na wyjazd i pisałam już o nim TUTAJ. Jest w 100% naturalny. Zawiera olej kokosowy, oliwę z oliwek, wosk pszczeli, masło jojoba i masło shea. Ma miętowy zapach i chłodzi usta. Dobrze sprawdza się w gorące dni. Bardzo przyjemny w używaniu i bardzo wydajny. Kosztuje ok. 15 zł.


Pat&Rub


Zdecydowanie mój ulubiony balsam do ust w słoiczku, chociaż za tą formą dozowania nie przepadam. Balsam sprawia, że skóra ust jest odżywiona, wygładzona i nawilżona. Znakomity do spierzchniętych warg. Jest oczywiście naturalnym produktem. Zawiera masło pomarańczowe, olej jojoba, masło mango, olej rycynowy i wosk pszczeli. Pachnie pomarańczami i ma piękny żółty kolor oraz bardzo gęstą konsystencję. Kosztuje 39 zł i jest dostępny w e-sklepie Pat&Rub oraz w sklepach Sephora.


Figs&Rouge


To moje ostatnie odkrycie i jestem z niego bardzo zadowolona. To organiczny balsam do ust z miętą i wyciągiem z drzewa herbacianego. Pięknie pachnie i ochrania nawet najbardziej wrażliwą skórę ust. Można go używać także na inne przesuszone miejsca np. policzki. Przydatny również w przypadku drobnych skaleczeń, obtarć i wyprysków - punktowe zastosowanie wspomaga proces regeneracji małych problemów skórnych. Ja używam go również na skórki wokół paznokci. Zawiera tylko naturalne i certyfikowane składniki i ma bardzo lekką konsystencję. Dostępny w drogeriach internetowych. Kosztuje ok. 20 zł.


A jakie balsamy do ust Wy polecacie?




Zosia

2 komentarze:

  1. Tisane, ale balsam w słoiczku.

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja lubie Tisane w sloiczku :-) Lush,ale tez jest w sloiczku i Sylveco są godne polecenia :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za Twój komentarz. Proszę jednak: nie zostawiaj złośliwych czy obraźliwych uwag, reklam, linków do swojego bloga, czy pytania: "Obserwujemy?". Szkoda Twojego czasu i mojego, ponieważ takie komentarze będę skrupulatnie usuwać.
Pozdrawiam :)